Monthly Archives: November 2009

Olivka

Niemowlaki, takie cztero, pięcio miesięczne, mają najcudowniejszy uśmiech na świecie. Ponieważ jeszcze nie mają ząbków, to wystawiają język delikatnie na zewnątz i patrzą się radosnymi, pełnymi iskierek oczami. Olivka jest naprawdę superowa. Czasem gdy leży zamyślona, to uśmiechnę się do niej przechodząc obok, a wtedy cała jej buzia się rozpromienia i uśmiecha się do mnie. Już bardzo dobrze manipuluje rączkami. Lada dzień będzie się przekręcać na brzuszek, bo mocno przekręca się na bok i wygina plecy do tyłu. Co tu dużo mówić. Jest super słodka :-)

Z dnia na dzień…

Są dni (a nawet kilka pod rząd), kiedy zastanawiam się, jak ja z tymi moimi małymi Pumpami wytrzymam. Ale są też i takie dni ( i jest ich zdecydowanie więcej), kiedy zastanawiam się, co ja bym bez tych moich małych Pump zrobiła. Przeczytałam Mayi chyba z 10 książek na dobranoc, dałam buziaka i wyszłam z pokoju. Zasneła w minutę. Nakarmiłam Olivkę, zmieniłam jej pieluszkę, załóżyłam drugą warstę na noc żeby nie zmarzła, dałam chyba z 10 buziaków na dobranoc i wyszłam z pokoju. Leży cicho i zasypia. Wow. Tak, to jest zdecydowanie dzień, kiedy czuję że Pumpy i ja nadajemy na tych samych falach. Więc biegnę umyć zęby i zaraz do nich dołączę. Spać!! :-)

Bedtime

Olivka od urodzenia nie ma żadnych problemów z zasypianiem. Jak jest zmęczona to chce żeby ją położyć spać, a im dłużej trzyma się ją na rękach, tym bardziej się irytuje. Wieczorem kładę się na łóżku, Olivka po jednej stronie mnie, a Maya po drugiej, i czytam im książki. Obie oglądają ilustracje, Maya nazywa to co widzi, a Olivka się ekscytuje na sam widok ilustracji. Potem Maya kładzie się do siebie na łóżko i obie na siebie patrzą. Maya czasem bierze książkę i sama “czyta”. Do jej ulubionych należy “Don’t Stop Me Now” Jeremiego Clarksona. Zaglądam do pokoju, Olivka piszczy z radości, a Maya siedzi i ogląda zdjęcia samochodów. Mówię, żeby się położyła. Właściwie, to nawet mówić nie muszę, bo wystarczy że zajrzę, a ona szybko kładzie się i nakrywa kołdrą, hehe, spryciarz mały dobrze wie co jest grane. Po paru minutach robi się cicho i obie śpią.

Siostry

Dzisiaj rano Olivka leżała na materacyku na podłodze przykryta kocykiem podczas kiedy my zabieraliśmy się do śniadania. Bumpi zabrał się do ugniatania kocyka Olivki, żeby się koło niej położyć. Powiedziałam do Mayi:
-Zobacz Maya co ten kot wyprawia.
Maya spojrzała na nich, od razu spoważniała i z przejęciem powiedziała:
-Don’t. Don’t do that.
Podeszła do kota, odsunęła go ręką i poprawiła kocyk Olivki tam gdzie kot go ugniatał łapami. Potem spojrzała na nieopodał już siedzącego Olivera i powiedziała:
-Don’t. No.

Co u nas?

Jak zawsze, szaleństwo! Powoli przygotowujemy się do świąt. Czy będziemy mieli choinkę? Sama nie wiem, mam wątpliwości jak patrzy na zeszłoroczną, która dalej leży w ogrodzie. Może ma to sens w Polsce zimą, ale jak jest upał…zobaczymy. Olivka juz całkiem nieżle przekręca się na bok, więc może niedługo zacznie i na brzuszek. Jest naprawdę słodka. Maya uczy się niesamowicie dużo nowych słów, i dobrze też powtarza po Francusku. Haha, mamy z nią ubaw. Niektóre wyrazy wymawia tak samo. Glut i smród to zwyczajnie but. A octopus to ooopus. :-)

Dzień Tahiti

Dziś na Lascarach był dzień Tahiti. Aż trudno uwierzyć że minął rok od ostatniego, ale ile się przez ten rok wydarzyło!
Widać, że Maya przechodzi przez terrible twos, bo odmówiła ubrania się w swój Tahitański strój, ubrała się w spodnie od piżamy i cały dzień bawiła się w piaskownicy. Za to posmakowała jej sałatka w surowej ryby, wiec przynajmniej taki plus :-)
Olivka była bardzo urocza, rechotała się na rękach Julie, a potem grzecznie spała.

Dziewczynki rosną

Maya zaczeła mówić frazami, np baby Jesus, nice soup. Bez problemu nazywa zwierzęta w obu jezykach: żaba frog, smok gegen (dragon), flower flafek (kwiatek). Sowa mowi i sowa i siowa albo owl. Dużo dluzej potrafi też skupic swoja uwage na jednym zajeciu. Kiedys robiła tysiac rzeczy naraz i kazdej potrafila poswiecic co najwyzej minute. Gotuję obiad i coś cicho jest, patrze a Maya oglada ksiazke, i robi to przez kilka minut. Całkiem nieżle też buduje z klocków Lego Duplo.
Olivka tez nie proznuje, bo jest gadula, nawet sobie spiewa, i jak lezy to chwyta raczka np przescieradlo i wygina plecki w palak żeby zobaczyc co jest ztylu- pierwszy krok do przekrecania sie na brzuch.
Haha, dzisiaj Maya zrobila ma ręku tututu sroczka kaszke wazyła, brzmiało to tak: Tututu pellulule, telepulu pe e pepelene… czyli poleciala. :-) Wersja skrocona :-)