Monthly Archives: December 2009

Baba piś…

Gdy wsiadamy do samochodu, wysiadamy z samochodu, idziemy do łóżka, a Oliwka śpi, to Maya doskonale wie, że trzeba być cicho i patrzy na mnie i mówi “Siii, Baba piś”.
Kiedy obie kładziemy spać o tej samej porze, to patrzą się na siebie i rozśmieszają nawzajem. Oliwka zawsze zasypia pierwsza :-)

Christmas party at Farm Friends.

Przyjęcie świąteczne zaczęło się o 1. Rodzice parkowali samochody na pastwisku, a Gary woził ich z dziećmi do stodoły na przyczepie przyczepionej do traktora. O 1:30 przyszła pani Mikołajowa i zabawiała dzieci. O drugiej jedliśmy. Był nawet pan co robił watę cukrową dla dzieci. Potem były występy dzieci, które Maya zignorowała i poszła huśtać się na huśtawce :-)
Pod koniec przyszedł święty Mikołaj. Za nim szedł szary kucyk z zaczepionymi rogami renifera na głowie. Ubrany był w złocistą płachtę i przez grzbiet miał przewieszone wory z prezentami. Maya dostała drewnianego krokodyla na sznurku.