Monthly Archives: October 2011

Czuję się fantastycznie!!!

Pierwszy raz od 05/04/2011 udało mi się przespać 7 godzin bez przerwy! Bycie nieustannie budzoną w nocy na karmienie to prawdziwa tortura i chyba najgorszy aspekt macierzyństwa. Ze wszystkim można sobie jakoś dać radę, pod warunkiem że jest się wyspanym i można trzeżwo myśleć. Ed zrobił ogromny progres. Wczoraj przespał 10 godzin bez jedzenia, od 9 wieczorem do 7 rano. Do tego ma już pierwszego zęba, ogromny apetyt na słodkie ziemniaki i dynię i wkrótce bedzie raczkował. :-) Edi to super pogodny chłopiec i niesamowite jaka duża interakcja jest między nim i Olivką i Mayą. Uwielbiają się razem wygłupiać.